"Knajacki język". Bogucki odpowiada minister: Nie przystoi politykowi

Dodano:
Szef KPRP Zbigniew Bogucki Źródło: KPRP/Grzegorz Jakubowski
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz stwierdziła, że prezydent "zeszmaca ideę referendum". Zbigniew Bogucki ocenił, że to "knajacki język".

Prezydent Karol Nawrocki chce przeprowadzenie referendum w sprawie polityki klimatycznej UE.

Informując w czwartek o skierowaniu wniosku do Senatu o przeprowadzenie takiego referendum, prezydent wskazał na prawo Polaków do wyrażenia opinii w sprawie konsekwencji "Zielonego Ładu".

Wniosek przewiduje, że pytanie referendalne miałoby brzmieć: "Czy jest pan/pani za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?".

Pełczyńska-Nałęcz o propozycji Nawrockiego: Zeszmaca ideę referendum

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej, przewodnicząca Polski 2050, skrytykowała propozycję prezydenta dotyczącą referendum.

"Smutne. Kolejny prezydent RP, który zeszmaca ideę referendum przez robienie z niego narzędzia propagandy. A są rzeczy, o które warto by zapytać Polaków np.: – Czy należy wyrównać zasady opodatkowania zagranicznych i polskich firm technologicznych? – Czy należy zrównać wiek emerytalny kobiet i mężczyzn? – Czy aborcja do 12. tygodnia powinna być legalna?" – napisała na platformie X.

Bogucki odpowiada: Knajacki język

O słowa Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz został zapytany w piątek w Telewizji Republika szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki.

– Jeżeli chodzi o panią minister, to smutne, że posługuje się takim językiem, który nie przystoi po prostu politykowi, ministrowi, osobie publicznej, kobiecie – mówił.

Zbigniew Bogucki ocenił, że "to jest knajackie, to jest język knajacki".

– Ja wierzę, chcę wierzyć, że to jest pierwszy i ostatni raz, kiedy pani minister takim językiem się posługuje – dodał.

Szef Kancelarii Prezydenta RP stwierdził, że "dzień wcześniej chyba powiedziała prawdę w jednej z rozgłośni radiowych, (...) o wielkiej reformie, której nie ma".

– Minister rządu przyznaje się, że jest w rządzie i żadnej dużej reformy nie ma. Być może były jakieś rozmowy, chce tutaj troszeczkę zrównoważyć tę swoją wypowiedź, więc postanowiła zaatakować w bardzo nieładny sposób, mówiąc to bardzo oględnie, eufemistycznie – powiedział.


Źródło: DoRzeczy.pl / Telewizja Republika
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...